Trening startowy

Cały okres zimowych i wiosennych przygotowań był podporządkowany pod jeden start – Mistrzostwa Polski w maratonie. Plan został zrealizowany w 100 procentach i najważniejsze, że obyło się bez żadnych zdrowotnych problemów. Treningi do maratonu nie należą do najłatwiejszych i ważne jest, aby po tym okresie dobrze „schłodzić” organizm. Oczywiście nie znaczy to, że należy nam się miesiąc przerwy bez jakiejkolwiek aktywności. Organizm przyzwyczaił się do obciążeń na wysokich obrotach i teraz istotne jest żeby stopniowo schodzić z tych obrotów.

Zazwyczaj po maratonie mamy bardzo dobrze zbudowane elementy wytrzymałości, które możemy teraz wykorzystać do biegów na krótszych dystansach. Wystarczy do treningu włączyć krótsze odcinki i wykorzystując zbudowaną wytrzymałość można osiągać naprawdę dobre wyniki na dystansach 5 czy 10 kilometrów.

Dzień tygodniaOPCJA 1OPCJA 2
PoniedziałekBC1 14km + Rytm 5x100mBC1 14km
WtorekBC1 10km + BPG 10x100mBC1 14km + BPG 10x150m
ŚrodaBC1 4km + BC2/3 10km (3.10->3.00) + BC1 2km1) BC1 4km + BC2 6km (3.30/km) + 10x200m (30′) + BC1 2km
CzwartekBC1 14kmBC1 14km
PiątekBC1 12km + R 10x100mBC1 14km + BPG 10x100m
SobotaBC1 12km + BPG 10x100mBC1 8km + R 5x100m
NiedzielaBC1 4km + ZB 10×1’30”/1’30”START 5km / 10km

W porównaniu z treningiem do maratonu spadła bardzo mocno objętość i tygodniowe obciążenia nie są już tak duże. Tygodniowy kilometraż rzadko kiedy przekracza 100km. Doszły za to treningi z bardzo szybkimi elementami. W moim przypadku bardzo często prędkość odcinków spadała mocno poniżej 3’/km. Zabawy biegowe biegałem na bardzo dużym zakwaszeniu i czasem walka na treningu była niewiele mniejsza niż na zawodach. Prędkości na odcinkach trwających między 1′ a 2′ spokojnie kończyłem w tempie w okolicach 2’35”-2’40”/km.

Ten okres schłodzenia trwa u mnie zazwyczaj 4-5 tygodni, po czym baterie się rozładowują.Wystarczy zatem na start w 3-4 zawodach na dystansach 5 lub 10 kilometrów. W tym roku wystartuję w jednym biegu na 5km oraz dwóch na 10km. Po tym okresie mam chwilę wytchnienia, a następnie zaczynam stopniowo budować formę, powoli rozpędzając organizm i przygotowując do jesiennego maratonu.

 

5 komentarzy

  1. Do następnego maratonu podobnie zaczynasz przygotowania jak zimą czyli ten sam km i stopniowo crossy-sb- itd… czy juz latem to inaczej wygląda?

    1. Przygotowania pod drugi maraton są trochę inne, bo już organizm jest rozpędzony i nie robię teraz tak długiej przerwy jak po zakończeniu sezonu. Także wykorzystuję to, że organizm jest już obiegany i na tej podstawie buduję formę pod jesień.

  2. Czy mógłbyś podać przykład takiego treningu już po wprowadzeniu np: 2 tyg. jak to podawałes we wczesniejszych wpisach, bo patrząc na plany J.S. to tam cały czas wytrzymałość tempowa latem 2 x na tydzień, krótsze i dłuższe odcinki, czy to nie jest za dużo pracy w beztlenie?Czy ogólnie takie coś biega sie do progu beztlenowego a ostatni tylko nad?

    1. W tym okresie biegam bardzo mało w beztlenie, ale te proporcje się szybko zmieniają. Biegam sporo spokojnych rozbiegań, ale często kończonych rytmami lub szybką końcówką (1km lub 2km) do tego biegi w drugim zakresie, ale przechodzące w trzeci zakres. Dużo szybciej przez to wskakuję na obroty, bo nie miałem dłuższej przerwy. Wytrzymałość tempowa wchodzi dopiero 8-10 tygodni przed maratonem, a do tego czasu jakieś zabawy biegowe raczej na krótszych odcinkach. Postaram się niedługo opisać ten trening.

  3. Dziękuje Artur za odpowiedz, Twoje rady są naprawde pomocne, super że prowadzisz takiego bloga, pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *